Klasa 5a zaczęła dzień wyjątkowo wcześnie. Już o godzinie 7.40 wyruszyliśmy ze szkoły… Wszyscy jeszcze trochę zaspani wsiedliśmy do Metra. Poranny tłok nie przeszkodził nam dotrzeć do stacji Centrum. Jednak to nie był cel naszej podróży… Swoje kroki skierowaliśmy w stronę tajemniczego miejsca, którego nazwa skrywa się pod jeszcze bardziej tajemniczym skrótem CDT… Wychodząc z Metra spotkała nas pierwsza niespodzianka – na ulicy rozdawali paczki z czekoladowo – kokosowymi batonami! To dodało wszystkim energii. Po chwili dotarliśmy na miejsce – ul. Krucza 50… Weszliśmy do środka… i już po chwili przyszła sympatyczna pani i zaprowadziła nas na I piętro. Tutaj czekała na nas pani Paulina, która, jak się okazało miała spędzić z nami następne 2,5 godziny.

Już na samym początku pomogła nam rozszyfrować skrót CDT – Centralny Dom Technologii. Weszliśmy razem z nią do bardzo nowoczesnej sali wyposażonej w monitory interaktywne, magnetyczne ściany… To otoczenie znacznie nas rozbudziło… Zasiedliśmy w kręgu… Po krótkim zapoznaniu padły pierwsze poważne pytania… Co to jest sen? Czy roboty mogą śnić? To już rozbudziło nas całkiem… Część z nas jest przekonana, że roboty muszą śnić – bo mają uczucia, inni, że nie ma takiej możliwości, a jeszcze inni, że to zależy jak robot został zaprogramowany. Po krótkiej dyskusji i zwróceniu przez Wiktora uwagi, że sen zależy od fazy REM, mieliśmy w parach opowiedzieć sobie swoje sny. Okazało się, że każdy z nas ma bardzo dziwne, a czasami nawet pełne grozy sny. Doszliśmy też do wniosku, że roboty mogą śnić…

Zabraliśmy się więc w 4 osobowych grupach do projektowania krainy snu naszych robotów! I tu nasza wyobraźnia zaczęła pracować na wysokich obrotach! Jak się okazało nie było to najtrudniejsze zadanie. Wszyscy spisali się na 5! Nadeszła chwila kiedy to każda grupa otrzymała swojego robota… Krystyna, Miranda, tajemnicza 13… To roboty Photon i Dash&Dot! I nagle świat nabrał zupełnie innych kolorów! Zaczął się najtrudniejszy moment – jak przeprowadzić roboty przez krainę snu! To było wyzwanie! Jednak nie ma dla klasy 5a rzeczy niemożliwych! Po kilku próbach każdej grupie udało się wprawić w ruch sympatyczne maszyny. Przez chwilę czuliśmy moc w swoich rękach! Miranda postanowiła, że nie podda się tak łatwo programowaniu i postanowiła „żyć własnym życiem”. Wszystkie roboty wyglądały na bardzo zadowolone z podróży po krainie snu. Zajęcia całkowicie nas rozbudziły i dodały energii…

Udaliśmy się do przestrzeni wystawowej gdzie prezentowane są najnowsze polskie i zagraniczne technologie, a także prototypy innowacyjnych produktów i projektów badawczych. Pełni energii i niezapomnianych emocji wróciliśmy do szkoły, gdzie nie było nam łatwo wrócić do rzeczywistego świata…